Kurier Szczeciński 26 września 1989 rok
Żaneta Katkowska w Teatrze Polskim
„Wolałabym radzić w cztery oczy”
Wczoraj w Teatrze Polskim odbyła się uroczystość, w trakcie, której II Wicemiss Polonia’89 Żaneta Katkowska podziękowała pracownikom teatru za pomoc w przygotowaniach do finałów lipcowej imprezy. Okazało się, że strój wieczorowy, w jakim wystąpiła szczecinianka na sopockiej scenie, został wykonany w pracowni krawieckiej Teatru Polskiego. Pani Anita Kaczmarczyk – kierowniczka pracowni krawieckiej damskiej poświęciła wiele czasu na wykonanie tej kreacji. Natomiast pani Jadwiga Rożniatowska (charakteryzatorka) pomagała Żanecie Katkowskiej w doborze makijażu i fryzury.
Młoda aktorka tego teatru Katarzyna Bieschke wiele czasu spędziła z przyszłą laureatką konkursu na scenie. Żaneta Katkowska odbywała w teatrze wiele prób, pozwalających jej na oswojenie się ze sceną. Praca ta nie poszła na marne, gdyż zajęcie trzeciego miejsca w konkursie było wielkim sukcesem szczecinianki.
Z werdyktem jury wiele widzów nie zgodziło się do dziś i sporo osób uważa, że tytuł najpiękniejszej Polki powinien przypaść szczeciniance. Stało się jednak inaczej…
W trakcie wczorajszego spotkania padło pytanie pod adresem Katarzyny Bieschke: Czy Teatr Polski będzie nadal pomagał szczeciniankom startującym w przyszłych wyborach Miss Polonia?
– Takie rzeczy robi się tylko raz. Myslę, że więcej razy podobnej pomocy się nie podejmiemy, gdyż rutyna w takim przedsięwzięciu nie jest wskazana.
– Czy sukces Żanety zostanie wykorzystany przez Teatr Polski do reklamy tego przybytku kultury?
– Jeżeli tylko znajdziemy sponsora naszego Teatru Polskiego to liczymy, że pani Żaneta zechce wziąć udział w kampanii reklamowej takiej firmy. Oby tylko znalazł się sponsor – odpowiedział dyrektor Zbigniew Witkowski.
– Strój uszyty w pracowni szczecińskiego teatru różnił się bardzo od kreacji, jakie miały pani rywalki. Czy nie speszyła się pani tym faktem w czasie finałowego konkursu?
– Muszę powiedzieć, że ja nie dostrzegłam tej różnicy. Słyszałam jednak plotki, że kreację miałam szytą we Francji. Inne kandydatki do tytułu Miss Polonia szyły stroje same według własnych możliwości finansowych. Jednej z kandydatek strój wykonała pracownia krawiecka w Łodzi. Faktem jest, że uszycie stroju jest kosztownym przedsięwzięciem. Spore problemy są także z kupnem materiału – odpowiedziała Żaneta Katkowska.
– Czy otrzymała już pani małego „Fiata” od prywatnego sponsora?
– Tak, ale samochód ten już sprzedałam.
– Najbliższe pani plany?
– Od 1 października rozpoczyna się nowy rok akademicki. W tym roku kończę studia na wydziale kultury fizycznej Uniwersytetu Szczecińskiego. Czekam obecnie na telefon z Włoch, od tamtejszej agencji angażującej modelki.
– Czy nie uważa pani, że niektórym dziewczynom startującym w wyborach Miss Polonia brak samokrytycyzmu?
– Na etapie wstępnym zdarzały się takie przypadki…
– Co pani radzi dziewczętom, które wystartują w przyszłych wyborach?
– Wolałabym radzić w cztery oczy. Mam już trochę doświadczenia i chętnie podejmę się opieki nad jakąś kandydatką
– Dziękujemy z rozmowę.
(MK)